Ta strona używa plików Cookies. Korzystanie z niej oznacza zgodę na używanie Cookies, zgodnie z ustawieniami swojej przeglądarki. Dowiedz się więcej

"EXPRESS ILUSTROWANY" -09 września 2010

Pięć lat temu Przemysław Wieczorek z Aleksandrowa stracił ręce w wypadku kolejowym. Od wczoraj ; dzięki pomocy ludzi może się cieszyć nowymi, w pełni zmechanizowanymi protezami kończyn, które pozwolą ; mu normalnie funkcjonować.

– Jestem szczęśliwy jak nikt na świecie – mówi 24-letni aleksandrowianin, student Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Łodzi. Protezy, które otrzymał, to jedne z najnowocześniejszych urządzeń tego typu na rynku.

Sztuczne ręce są sterowane mechanicznie, prawa z nich została dodatkowo wyposażona w mechanizm mioelektryczny. Oznacza to, że sterowanie nią odbywa się za pomocą skurczy mięśni barku, tak, jak ma to miejsce w przypadku normalnej ręki. Dzięki protezie Przemek będzie mógł w przyszłości chwytać przedmioty, zamykać i otwierać dłoń oraz zginać rękę w łokciu.

Zbiórka na warte ponad 100 tys. zł protezy trwała ponad trzy lata. Blisko 40 tys. zł udało się zebrać dzięki pomocy przyjaciół i znajomych, którzy wpłacali pieniądze na specjalnie utworzone konto. Kolejne 55 tys. zebrano podczas charytatywnego balu, który w Aleksandrowie zorganizowała posłanka Agnieszka Hanajczyk. Brakującą kwotę dorzuciły NFZ i Centrum Pomocy Rodzinie. Przymiarki urządzeń trwały niemal dwa lata. Zakończono je dopiero w ubiegłym tygodniu, a wczoraj student otrzymał je na własność. Protezy, które stworzono specjalnie dla Przemka, wymagały wielu poprawek. Wyprodukowano je w Szwecji, a dopasowano w łódzkiej prywatnej pracowni. Nowe ręce to jednak dopiero początek na drodze do odzyskania sprawności.

–Potrzeba wielu ćwiczeń, by protezy pozwoliły mu na normalne funkcjonowanie ; – mówi Małgorzata Wieczorek, dyrektor SP ZOZ w Aleksandrowie, która opiekuje się Przemkiem.

Aleksandrowianina nic jednak nie jest w stanie zrazić. 

– Myślę, że za kilka tygodni będę sam podnosił kubek z herbatą – mówi z uśmiechem.