Ta strona używa plików Cookies. Korzystanie z niej oznacza zgodę na używanie Cookies, zgodnie z ustawieniami swojej przeglądarki. Dowiedz się więcej

SUPER Express, 12 kwietnia 2006

Nareszcie mam wymarzoną rękę!

Wreszcie! Beata Grudzień (21l.) uśmiecha się od ucha do ucha do ucha.

– Teraz będę łapać nową ręka wszystko, co jest pod ręką. Jak małe dziecko! – cieszy się dziewczyna. – Dziękuję Czytelnikom „Super Expressu”! Dzięki waszym pieniądzom spełniły się moje marzenia! - To tak jak w tym programie „Chcę być piękna”. Wydaje Ci się, że już nic nie możesz zrobić ze swoim wyglądem, a tu nagle przestajesz wyróżniać się na ulicy.

Mam dwie ręce! – mówi mi Beata.

Jesteśmy w Skandynawskim Laboratorium Ortopedycznym w Łodzi. To właśnie tam protetyk Robert Rochmiński (34l.) przygotował supernowoczesną protezę prawej ręki.

- Jest fenomenalna! – przyznaje Beata. – Gdy dowiedziałam się, że jedziemy do Łodzi po jej odbiór, z wrażenia nie mogłam spać przez dwie noce.

Sztuczna kończyna Beaty naszpikowana jest elektroniką. Sama otwiera i zamyka palce. Wystarczy, że Beata swoim bicepsem i tricepsem naciśnie na czujniki wewnątrz protezy. Ręka w kolorze skóry obraca się też w nadgarstku, a łokieć blokuje się na wybranej wysokości.

- Teraz mogę robić prawo jazdy. Bez problemu złapię siatki z zakupami i otworzę kluczem drzwi do mieszkania – wylicza szczęśliwa Beata.

O Beacie z Prandoncina piszemy od dawna. Gdy miała 2 lata, straciła rękę. Od tego czasu miała kilka tanich i złych protez. Marzyła o tej najlepszej. Czytelnicy naszej gazety nie zawiedli. Wpłacili na upragnioną rękę aż 68 tys. zł!

Agata Rowińska